Rekompensata 40, 70 i 100 euro za opóźnioną fakturę — instrukcja dla wierzycieli
To prawdopodobnie najczęściej zostawiane na stole pieniądze w polskim obrocie gospodarczym. Za każdą fakturę zapłaconą po terminie przez kontrahenta-przedsiębiorcę należy Ci się zryczałtowana rekompensata — 40, 70 albo 100 euro. Bez wezwania, bez wykazywania jakiejkolwiek szkody, z mocy samej ustawy. Większość przedsiębiorców o tym choć raz słyszała, prawie żaden tego nie nalicza. Poniżej instrukcja, jak po te pieniądze sięgnąć.
Skąd się bierze to roszczenie
Podstawą jest ustawa o przeciwdziałaniu nadmiernym opóźnieniom w transakcjach handlowych. Dotyczy transakcji między przedsiębiorcami (B2B) — dostawy towarów lub świadczenia usług za wynagrodzeniem. Konstrukcja jest wyjątkowo przyjazna wierzycielowi: rekompensata przysługuje od dnia, w którym nabywasz prawo do odsetek za opóźnienie — czyli po prostu od pierwszego dnia po upływie terminu zapłaty.
Nie musisz wysyłać wezwania, nie musisz wykazywać, że poniosłeś jakiekolwiek koszty odzyskiwania należności, nie musisz nawet zlecać windykacji. Sąd Najwyższy przesądził, że rekompensata należy się ryczałtowo — sam fakt opóźnienia wystarcza.
Trzy progi: 40, 70 i 100 euro
Wysokość rekompensaty zależy od wartości świadczenia pieniężnego:
- 40 euro — gdy należność nie przekracza 5 000 zł,
- 70 euro — gdy należność wynosi więcej niż 5 000 zł, ale mniej niż 50 000 zł,
- 100 euro — gdy należność wynosi 50 000 zł lub więcej.
Kwotę przelicza się na złote według średniego kursu euro NBP z ostatniego dnia roboczego miesiąca poprzedzającego miesiąc, w którym należność stała się wymagalna. W praktyce to dziś odpowiednio ok. 170, 300 i 430 zł od jednej faktury — dokładne przeliczenie dla swoich faktur zrobisz w moim bezpłatnym kalkulatorze rekompensat.
Obok rekompensaty biegną też odsetki ustawowe za opóźnienie w transakcjach handlowych — wyraźnie wyższe niż zwykłe odsetki ustawowe (obecnie 13,75% w skali roku).
Od każdej faktury — arytmetyka, która robi wrażenie
Kluczowe: rekompensata przysługuje od każdej transakcji — a jeśli strony ustaliły zapłatę częściami, to od każdej niezapłaconej w terminie części. Nie „od kontrahenta”, nie „od sprawy” — od faktury.
Policzmy na przykładzie. Przedsiębiorca wystawia miesięcznie 30 faktur, z których 10 jest płaconych po terminie — nawet o kilka dni. To 10 rekompensat miesięcznie, przy średnim progu 40–70 euro daje ok. 2 000–2 500 zł. W skali roku: ponad 25 tysięcy złotych, które ustawa przyznaje automatycznie — a które w większości przypadków nikt nigdy nie naliczył. Przy trzyletnim okresie przedawnienia mówimy o kwotach, które potrafią sfinansować całą obsługę prawną windykacji.
Czego dłużnik nie może zrobić
Co warto wiedzieć przy negocjacjach i w sporze:
- Nie można się rekompensaty zrzec z góry — postanowienia umowne wyłączające lub ograniczające to roszczenie są z mocy ustawy nieważne. Klauzula „strony wyłączają stosowanie ustawy o opóźnieniach” nie działa.
Pułapki i granice zdrowego rozsądku
Uczciwie o ograniczeniach, bo narzędzie to jest surowe, ale są granice jego zastosowania:
- Przedawnienie — 3 lata, liczone odrębnie dla każdej rekompensaty. Faktury starsze niż trzy lata nie będą się kwalifikować, dlatego warto zrobić ich przegląd, a potem pilnować terminu.
- Tylko obrót profesjonalny — obie strony muszą być przedsiębiorcami (lub podmiotami z katalogu ustawy); faktura dla konsumenta nie tworzy rekompensaty.
- Rozsądek przy drobnicy — przy symbolicznych, jednodniowych opóźnieniach niewielkich faktur sądy potrafią uwzględnić zarzut nadużycia prawa. Rekompensata ma rekompensować dolegliwość opóźnień, a nie być maszynką do mnożenia roszczeń — i tak ją w praktyce stosuję.
- To jest minimum, nie maksimum — jeżeli rzeczywiste koszty odzyskania należności przewyższyły rekompensatę (np. honorarium kancelarii), możesz żądać zwrotu nadwyżki w uzasadnionej wysokości.
Jak to wdrożyć u siebie
Krok 1. Inwentaryzacja: zestawienie faktur zapłaconych po terminie za ostatnie 3 lata — data wymagalności, data zapłaty, kwota. Z systemu księgowego to mniej niż godzina.
Krok 2. Wyliczenie: właściwy próg (40/70/100 euro) i kurs NBP dla każdej pozycji. Nie musisz tego robić ręcznie — na rekompensata40euro.pl zbudowałem kalkulator, który pobiera kursy z NBP automatycznie i liczy rekompensaty razem z odsetkami; wynik wydrukujesz jako raport.
Krok 3. Decyzja strategiczna: wobec których kontrahentów naliczasz. Wobec notorycznych spóźnialskich — zawsze; wobec kluczowych partnerów — to element negocjacji, nie automat.
Krok 4. Na przyszłość: rekompensata wchodzi do każdego wezwania do zapłaty i każdego pozwu jako stały element. W sprawach windykacyjnych, które prowadzę, dopisuję ją standardowo — to często różnica między windykacją, która kosztuje, a windykacją, którą może sfinansować dłużnik. Całą drogę odzyskiwania należności opisałem w przewodniku windykacyjnym.