Marusiński — Kancelaria Radcy Prawnego Marusiński — Kancelaria Radcy Prawnego
Przewodnik

Zadośćuczynienie po wypadku — od czego zależy wysokość i jak o nie walczyć

Po wypadku, w którym ucierpiał człowiek, oraz zgłoszeniu szkody ubezpieczyciel sprawcy często proponuje kwotę, która ma zamknąć sprawę. Bywa ona znacznie niższa od tej, którą zasądziłby sąd — a podpisana ugoda wg wzoru zaproponowanego przez ubezpieczyciela ma za zadanie zamknąć temat roszczeń definitywnie. Poniżej wyjaśniam, z jakich odrębnych roszczeń składa się „odszkodowanie po wypadku”, od czego naprawdę zależy wysokość zadośćuczynienia i jak wygląda droga od zgłoszenia szkody do wyroku. O szkodzie w samochodzie — kosztorysach, zamiennikach, reklamacji — piszę osobno w przewodniku o zaniżonym odszkodowaniu z OC; ten tekst dotyczy wyłącznie szkody na osobie.

Nie jedno roszczenie, tylko kilka

Potocznie mówi się o „odszkodowaniu”, ale Kodeks cywilny daje poszkodowanemu kilka odrębnych roszczeń, które ubezpieczyciel likwiduje i które trzeba z osobna udowodnić:

  • zadośćuczynienie za doznaną krzywdę (art. 445 § 1 k.c.) — pieniężna rekompensata cierpień fizycznych i psychicznych; zwykle największa pozycja,
  • odszkodowanie (art. 444 § 1 k.c.) — wszelkie wynikłe z uszkodzenia ciała koszty: leczenia i rehabilitacji (także prywatnej, jeśli w ramach NFZ nie było jej w rozsądnym czasie — uchwała składu siedmiu sędziów SN z 19 maja 2016 r., III CZP 63/15), leków, dojazdów, opieki osób trzecich — także sprawowanej nieodpłatnie przez rodzinę (uchwała składu siedmiu sędziów SN z 22 lipca 2020 r., III CZP 31/19) — przygotowania do nowego zawodu; na żądanie poszkodowanego zobowiązany wykłada z góry sumę potrzebną na leczenie,
  • renta (art. 444 § 2 k.c.) — gdy poszkodowany utracił całkowicie lub częściowo zdolność do pracy zarobkowej, zwiększyły się jego potrzeby albo zmniejszyły widoki powodzenia na przyszłość; na żądanie sąd może zamiast renty przyznać jednorazowe odszkodowanie (art. 447 k.c.),
  • po śmierci poszkodowanego — zwrot kosztów leczenia i pogrzebu temu, kto je poniósł, renta dla osób, wobec których zmarły miał obowiązek alimentacyjny, stosowne odszkodowanie za znaczne pogorszenie sytuacji życiowej najbliższych i zadośćuczynienie za ich krzywdę (art. 446 § 1–4 k.c.),
  • przy ciężkim i trwałym uszkodzeniu ciała lub rozstroju zdrowia, którego skutkiem jest niemożność nawiązania lub kontynuowania więzi rodzinnej — zadośćuczynienie dla najbliższych (art. 4462 k.c., obowiązujący od 19 września 2021 r.).

Od czego zależy wysokość zadośćuczynienia

Nie ma taryfikatora. Zadośćuczynienie ma być „odpowiednie” (art. 445 § 1 k.c.), a orzecznictwo od lat odrzuca mechaniczne przeliczanie procentu trwałego uszczerbku na zdrowiu na złotówki — tabele ZUS mają wyłącznie pomocnicze znaczenie. O wysokości decydują: rozmiar i czas trwania cierpień fizycznych i psychicznych, trwałość następstw (kalectwo, oszpecenie, blizny, przewlekły ból), wiek poszkodowanego i wpływ wypadku na jego dotychczasowe życie — pracę, pasje, relacje, plany na przyszłość — a także poczucie bezradności i konieczność korzystania z pomocy innych. Suma ma stanowić odczuwalną wartość ekonomiczną, adekwatną do warunków gospodarki rynkowej, ale nie może prowadzić do wzbogacenia; stopa życiowa poszkodowanego ma znaczenie tylko uboczne.

Różnica między propozycją ubezpieczyciela a orzeczeniem sądu jest największa właśnie w tej pozycji, bo likwidator stosuje wewnętrzne tabele, a sąd — dowody i biegłych. Prowadziłem sprawę, w której ubezpieczyciel po wypadku komunikacyjnym odmówił wypłaty czegokolwiek, twierdząc, że poszkodowany niemal w całości sam przyczynił się do szkody. Po ustaleniu wysokości zadośćuczynienia i rozszerzeniu powództwa zakład ubezpieczeń sam zaproponował ugodę — na ponad 350 tysięcy złotych.

Przyczynienie — ulubiony argument ubezpieczycieli

Jeżeli poszkodowany przyczynił się do powstania lub zwiększenia szkody, obowiązek jej naprawienia ulega odpowiedniemu zmniejszeniu stosownie do okoliczności, a zwłaszcza do stopnia winy obu stron (art. 362 k.c.). Brak pasów, jazda z nietrzeźwym kierowcą ze świadomością jego stanu, wtargnięcie na jezdnię — to realne podstawy obniżenia. Ale zmniejszenie nie następuje automatycznie: ustalenie przyczynienia jest dopiero warunkiem rozważenia obniżenia, a nie automatem, i to sąd ocenia, o ile — jeśli w ogóle — świadczenie zmniejszyć. Ubezpieczyciele stosują ten argument szeroko i często bez pokrycia, proponując „50% przyczynienia” tam, gdzie sąd przyjąłby 10% albo żadnego. Stopień przyczynienia to jeden z głównych obszarów sporu i jeden z głównych powodów, dla których warto kwestionować decyzję, zamiast ją przyjmować.

Droga: od zgłoszenia szkody do wyroku

Zgłoszenie szkody do ubezpieczyciela OC sprawcy — albo do Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego, gdy sprawca był nieznany lub nie miał ważnego OC — z kompletną dokumentacją medyczną, rachunkami i opisem wpływu wypadku na życie. Ubezpieczyciel ma 30 dni na wypłatę, a gdy wyjaśnienie okoliczności w tym czasie nie było możliwe — najpóźniej 90 dni od zgłoszenia (art. 14 ust. 1 i 2 ustawy o ubezpieczeniach obowiązkowych); od upływu terminu biegną odsetki. Decyzja — zwykle zaniżona lub częściowa — i reklamacja z konkretnym żądaniem, na którą ubezpieczyciel odpowiada w 30 dni. Pozew — gdy reklamacja nie skutkuje; sąd ustala krzywdę i uszczerbek z pomocą biegłych lekarzy i zasądza kwotę z odsetkami, liczonymi z reguły od dnia, w którym ubezpieczyciel powinien był zapłacić, a nie od wyroku. Przy poważnych szkodach osobowych sprawa sądowa jest regułą, nie wyjątkiem.

Terminy: roszczenia przedawniają się z upływem 3 lat od dnia, w którym poszkodowany dowiedział się o szkodzie i o osobie zobowiązanej, nie później niż 10 lat od zdarzenia; gdy szkoda wynikła ze zbrodni lub występku — 20 lat od jego popełnienia bez względu na to, kiedy poszkodowany dowiedział się o szkodzie (art. 4421 § 1 i 2 k.c.); przy szkodzie na osobie termin nie może skończyć się wcześniej niż 3 lata od dowiedzenia się o szkodzie (§ 3), a wobec małoletniego — wcześniej niż 2 lata od uzyskania pełnoletności (§ 4). Zgłoszenie szkody ubezpieczycielowi przerywa bieg przedawnienia, który biegnie na nowo od doręczenia decyzji (art. 819 § 4 k.c.).

Ugoda czy sąd

Ugoda z ubezpieczycielem ma sens tylko wtedy, gdy kwota odpowiada temu, co realnie można uzyskać w sądzie, pomniejszonemu o rozsądną „premię za szybkość”. Standardowa ugoda zawiera zrzeczenie się wszelkich dalszych roszczeń — także tych z tytułu następstw, które ujawnią się później; dlatego przy urazach z niepewnym rokowaniem nie podpisuje się jej przed zakończeniem leczenia, a jeśli już — z wyraźnym wyłączeniem szkód przyszłych. Przed przyjęciem jakiejkolwiek propozycji przy szkodzie na osobie trzeba wiedzieć, ile sprawa jest warta — i to jest praca dla pełnomocnika, nie dla poszkodowanego w trakcie rehabilitacji. Zobacz, jak prowadzę sprawy odszkodowawcze →

Ten temat prowadzę jako pełnomocnik — zobacz: Odszkodowania →

Porozmawiajmy o Twojej sprawie

Termin spotkania dopasuję do Twoich możliwości — stacjonarnie albo online.

601 220 609
Umów konsultację

Spotkania stacjonarne lub online